Wstęp
Rynek nieruchomości w Polsce zmienia się szybciej, niż wielu z nas się spodziewało. Jeszcze kilka lat temu głównymi klientami deweloperów byli trzydziesto- i czterdziestolatkowie – osoby z ustabilizowaną sytuacją zawodową i finansową, kupujące większe mieszkania czy domy, często również z myślą o inwestycji. Dziś obraz wygląda inaczej. To młodzi do 35. roku życia stają się siłą napędową rynku – i to ich potrzeby, emocje i bariery wyznaczają nowe standardy.
Ten raport powstał z myślą o tym, by lepiej zrozumieć, kim są młodzi kupujący, jak podejmują decyzje i co powstrzymuje ich przed zakupem. Chcieliśmy nie tylko zebrać dane, ale również uchwycić emocje i doświadczenia, które towarzyszą młodym w drodze do pierwszego mieszkania. Bo to nie jest zwykła transakcja – to jeden z najważniejszych kroków w dorosłość.
Raport został przygotowany na podstawie badania Morizon–Gratka (lipiec 2025). Analizie poddaliśmy odpowiedzi osób do 35. roku życia, które rozważają zakup mieszkania. Dane pokazują wyraźnie: młodzi nie są jednolitą grupą – różnią się podejściem w zależności od wieku, sytuacji życiowej i zawodowej. Ale jedno mają wspólne: chcą kupować, choć często odkładają decyzję na później.

Szybka ściągawka – najważniejsze wnioski
Rynek pierwotny wygrywa
75% młodych <25 i 67% w wieku 25–34 wybiera nowe mieszkania. Rynek wtórny przegrywa, bo kojarzy się z kompromisem i remontem.
Mieszkanie na start, dom później
Najmłodsi szukają kawalerek i dwójek w centrach, a trzydziestolatkowie coraz częściej interesują się domami i segmentami.
Finanse decydują
Cena całkowita i rata to filtry numer jeden. Lokalizacja i standard są ważne dopiero w drugim kroku.
Stres kredytowy jest powszechny
Ponad 70% młodych odczuwa stres związany z finansowaniem. Najczęściej boją się podpisania umowy, której nie rozumieją.
Największe bariery
Wysokie ceny i brak zdolności kredytowej. Młodzi chcą kupować, ale rynek często „ucieka im z przed nosa".
Narzędzia online to punkt startu
Ponad 2/3 młodych korzysta z kalkulatorów i porównywarek, ale większość i tak nie potrafi samodzielnie ocenić zdolności kredytowej.
Ekspert finansowy = warunek zakupu
Ponad 70% młodych chce kontaktu z ekspertem już na etapie ogłoszenia. Dla nich ekspert to przewodnik, nie dodatek.
Chęć jest, ale odroczona
Wielu odkłada decyzję o 2–3 lata, gromadząc wkład własny i stabilność finansową. To nie brak popytu, lecz potencjał czekający na odblokowanie.
Pokolenie pierwszego mieszkania
Kim są młodzi kupujący i dlaczego zmieniają rynek?
Jeszcze kilka lat temu głównymi klientami deweloperów byli trzydziesto- i czterdziestolatkowie – osoby ustabilizowane, które kupowały kolejne mieszkania lub większe domy. Dziś obraz rynku mieszkaniowego wygląda inaczej. Na pierwszy plan wysuwa się nowe pokolenie – młodzi do 35. roku życia. To właśnie oni generują największy popyt i stają się grupą, która w kolejnych latach będzie wyznaczać standardy całej branży.
Wyobraźmy sobie młodą osobę, która dopiero zaczyna swoją dorosłość. Ma pierwszą stabilną pracę, przegląda ogłoszenia w laptopie, a w telefonie uruchamia kalkulator kredytowy. Z jednej strony marzy o własnym kącie, z drugiej – boi się długiej umowy i zobowiązań finansowych. Dla niej zakup mieszkania to nie tylko transakcja. To symboliczny krok w dorosłość.
Kim są młodzi kupujący?
Na potrzeby badania podzieliliśmy tę grupę na dwa główne segmenty:
Młodzi startujący
Pierwsze kroki w dorosłości
- Szukają niewielkich mieszkań w dużych miastach
- Cenią mobilność i bliskość uczelni
- Ważne: miejsca pracy i życia towarzyskiego
- Dopiero budują zdolność kredytową
Stabilizujący się
Większa dojrzałość zawodowa i rodzinna
- Mają stabilniejszą sytuację zawodową
- Interesują się większym metrażem
- Rozważają domy poza centrum
- Często zakładają rodziny
Obie grupy różnią się nie tylko preferencjami co do metrażu i lokalizacji, ale także podejściem do finansowania i odczuwanego stresu. Najmłodsi dopiero budują swoją zdolność kredytową i częściej boją się odrzucenia wniosku przez bank. Starsi kupujący mają większe szanse na kredyt, ale i większe zobowiązania, które muszą wziąć pod uwagę.
Cyfrowe DNA młodych
Młodzi kupujący to pierwsze pokolenie, które dorastało w pełni w świecie cyfrowym. Zakupy online są dla nich naturalne – dlatego oczekują, że proces wyboru mieszkania będzie wyglądał podobnie: szybko, przejrzyście i intuicyjnie.
„Młodzi klienci chcą doświadczać nieruchomości cyfrowo – zanim jeszcze wejdą na plac budowy. Wirtualny spacer czy wizualizacja 3D to dla nich nie gadżet, ale standard. Kto nie oferuje takich narzędzi, w praktyce traci szansę na zainteresowanie tej grupy."

Wnioski dla rynku
- Młodzi kupujący to najważniejsza grupa klientów – ich udział w popycie rośnie i będzie rósł.
- Cyfryzacja procesu to konieczność – bez niej trudno będzie utrzymać ich uwagę.
- Dwa segmenty – dwa podejścia – najmłodsi są bardziej impulsywni i ograniczeni zdolnością kredytową, starsi stabilniejsi, ale z większymi zobowiązaniami.
Dlaczego młodzi wybierają rynek pierwotny?
Wyobraźmy sobie 27-latka, który szuka swojego pierwszego mieszkania. W jednej ręce trzyma telefon ze zdjęciami kawalerki w starej kamienicy – krzywe ściany, zniszczona podłoga, instalacje wymagające wymiany. W drugiej – laptopa z otwartą wizualizacją nowej inwestycji: jasne wnętrze, nowoczesny układ, możliwość przesuwania ścian i wyboru wykończenia pod własny styl życia. Wybór wydaje się oczywisty.
Liczby mówią same za siebie
Badanie pokazuje wyraźny trend: młodzi kupujący zdecydowanie stawiają na rynek pierwotny.
Tylko mniejszość myśli dziś o rynku wtórnym. To odwrócenie wcześniejszych proporcji, w których starsze pokolenia często zaczynały właśnie od używanych lokali.
Nowe mieszkanie = czysta karta
Dla młodych kupujących nowe mieszkanie to więcej niż cztery ściany – to czysta karta i szansa na stworzenie przestrzeni od podstaw. Stan deweloperski daje poczucie, że można zaprojektować życie dokładnie tak, jak się chce: od układu pokoju, po styl kuchni.
Rynek wtórny natomiast kojarzy się z kompromisem: koniecznością remontu, ryzykiem ukrytych wad, przestarzałymi rozwiązaniami budowlanymi. Choć starsze mieszkania bywają tańsze i lepiej położone, w oczach młodych coraz częściej przegrywają z nowoczesnością i elastycznością rynku pierwotnego.
Emocje też mają znaczenie
Nowe mieszkanie daje poczucie prestiżu i bezpieczeństwa – to przestrzeń, w której nie trzeba się dostosowywać do wcześniejszych lokatorów. To także element budowania własnej niezależności: pierwsze, w pełni własne miejsce na ziemi.
„Młodzi klienci nie chcą mieszkać w przestrzeni, która nosi ślady czyjegoś życia. Oczekują nowoczesności i personalizacji. Dlatego wirtualne spacery i wizualizacje 3D to dziś nie gadżet, ale absolutny standard sprzedaży."
„Coraz częściej słyszymy od młodych: wolę zapłacić więcej, ale mieć nowe. To jasny sygnał, że cena przestaje być jedynym kryterium – liczy się też poczucie bezpieczeństwa i świeży start."
Wnioski dla rynku
- Rynek pierwotny wygrywa wśród młodych – to właśnie tutaj powinna być skoncentrowana oferta skierowana do tej grupy.
- Elastyczność i personalizacja są kluczowe – możliwość urządzenia mieszkania „po swojemu" to przewaga nie do przecenienia.
- Technologia jako standard – cyfrowe narzędzia wspierające sprzedaż (spacery 3D, wizualizacje, kalkulatory) są nie dodatkiem, a koniecznością.
Mieszkanie czy dom – co naprawdę wybierają młodzi?
Dla 22-letniej studentki w Warszawie liczy się jedno – szybki dojazd metrem na uczelnię i możliwość spotkania ze znajomymi w ulubionej kawiarni na rogu. Jej marzeniem jest kawalerka w centrum, nawet jeśli ciasna i droga, byle była „na swoim".
Dla 32-latka z dwójką dzieci priorytety wyglądają inaczej. On marzy o domu na przedmieściach – z ogródkiem, miejscem na grilla i garażem. Oboje należą do grupy młodych kupujących, ale ich potrzeby to dwa zupełnie różne światy.
Mieszkanie
Pierwszy krok w dorosłośćW grupie poniżej 25 lat dominują mieszkania. To naturalny wybór, bo młodzi chcą być blisko centrum życia – uczelni, pracy, transportu, rozrywki. Kawalerka czy dwupokojowe mieszkanie to dla nich symboliczny bilet do dorosłości.
Dom
Marzenie stabilizacjiW grupie 25–34 lata pojawia się już inna perspektywa. Wielu badanych zaczyna myśleć o domu, szczególnie w momencie planowania lub powiększania rodziny.
„Dla wielu młodych dom pozostaje marzeniem na później – wtedy, gdy sytuacja finansowa i zawodowa będzie bardziej stabilna. Na razie priorytetem pozostaje mieszkanie, ale widać wyraźnie, że z wiekiem rośnie apetyt na większą przestrzeń i niezależność."
Wnioski dla rynku
- Deweloperzy mieszkaniowi powinni adresować swoją ofertę głównie do najmłodszych kupujących – potrzebujących niewielkich mieszkań w dużych miastach.
- Deweloperzy budujący osiedla domów powinni celować raczej w 30-latków i starszych młodych, którzy szukają przestrzeni i stabilizacji.
- Segment „mieszkanie czy dom" rośnie razem z wiekiem – rynek powinien oferować ścieżki rozwoju klienta: od pierwszej kawalerki, po większe mieszkanie, aż po dom rodzinny.
Kredyt pod lupą – dlaczego finansowanie jest największym źródłem stresu?
Na ekranie pojawia się liczba: 3 200 zł miesięcznie przez 30 lat. Dla wielu młodych to właśnie ten moment, w którym radość z oglądania ogłoszeń zamienia się w ścisk w żołądku. Marzenie o własnym M zderza się z brutalną rzeczywistością kredytu hipotecznego.
Skala problemu
Dane pokazują jasno: finansowanie jest największym źródłem stresu dla młodych.
Dwa światy – dwa rodzaje lęku
Strach przed odrzuceniem
Niepewność i brak doświadczenia
- Brak doświadczenia zawodowego
- Niskie dochody na starcie kariery
- Niepewność co do zdolności kredytowej
Lęk przed obciążeniem
Stabilność vs. nowe zobowiązania
- Stabilniejsze zarobki i pozycja
- Nowe zobowiązania: rodzina, dzieci
- Obawy o wysokość raty i budżet
Głos młodych
Wielu badanych przyznaje, że boi się przede wszystkim jednego: podpisania umowy, której nie rozumieją. To pokazuje, że źródłem stresu nie jest wyłącznie wysokość raty, ale też poczucie braku kontroli.
„Najczęściej słyszę od młodych pytanie: co jeśli coś przeoczę i zostanę z umową, której nie rozumiem? To dobrze oddaje istotę problemu – stres to nie tylko pieniądze, ale też strach przed błędem, który będzie kosztował całe życie."
„Często widzimy, że młodzi klienci rezygnują nie dlatego, że ich nie stać, ale dlatego, że boją się procesu. Dlatego wprowadziliśmy proste symulacje kredytowe i stałe wsparcie online – żeby zdjąć z nich część tego ciężaru."
Jak rynek może pomóc?
Choć deweloperzy i biura nieruchomości nie mają wpływu na decyzje banków, mogą realnie obniżyć poziom stresu klientów:
- Transparentne informacje – jasne komunikowanie całkowitych kosztów, w tym dodatkowych opłat.
- Narzędzia wspierające – kalkulatory rat, symulacje zdolności kredytowej, przewodniki krok po kroku.
- Przewidywalny proces – harmonogram inwestycji, czytelne etapy zakupu, brak „niespodzianek".
- Łatwy dostęp do eksperta finansowego – szybka pomoc bez konieczności samodzielnego szukania informacji.
Wnioski dla rynku
- Stres kredytowy to bariera nr 1 – ponad 70% młodych doświadcza go w różnym stopniu.
- Nie chodzi tylko o pieniądze – stres to także brak wiedzy, obawa przed błędem i utratą kontroli nad procesem.
- Rynek ma realne pole do działania – proste narzędzia, przejrzyste informacje i szybki dostęp do ekspertów mogą odblokować część popytu.
Cena czy lokalizacja? Co naprawdę decyduje o wyborze mieszkania?
Wyszukiwarka mieszkań działa jak lustro marzeń. Najpierw młodzi ustawiają filtry: centrum miasta, balkon z widokiem, nowoczesny budynek, może jeszcze siłownia na osiedlu. Lista ofert wygląda obiecująco – do momentu, gdy klikają w zakładkę „maksymalna cena". Wtedy ekran pustoszeje, a rzeczywistość wkracza do gry. Budżet staje się pierwszym i najważniejszym kryterium.
Finanse przed marzeniami
Dla najmłodszych najważniejsza jest cena całkowita – to ona od razu pokazuje, czy mieszkanie jest w zasięgu. Często dopiero zaczynają pracę zawodową, więc myślą o kredycie w kategoriach „czy w ogóle go dostanę?".
Starsza grupa ma zwykle stabilniejsze dochody i patrzy bardziej praktycznie: czy rata zmieści się w domowym budżecie, obok innych zobowiązań? To dowód, że wraz z wiekiem młodzi kupujący stają się bardziej świadomi finansowo i kalkulują nie tylko koszt mieszkania, ale też koszt życia.
„Młodzi kupują kalkulatorem. Najpierw liczą, czy ich stać, a dopiero później wybierają lokalizację czy standard. To podejście może brzmieć chłodno, ale w praktyce świadczy o ich dojrzałości i świadomości finansowej."
„Pierwsze pytanie, jakie słyszymy od młodych, to: ile to będzie kosztować miesięcznie? Lokalizacja, metraż czy dodatkowe udogodnienia pojawiają się w rozmowie dopiero później."
Wnioski dla rynku
- Finanse są filtrem nr 1 – jeśli oferta nie mieści się w budżecie, młodzi nawet jej nie rozważają.
- Różnice wiekowe – <25 lat patrzą głównie na cenę całkowitą, 25–34 bardziej na wysokość raty.
- Transparentność kosztów – branża musi komunikować nie tylko cenę mieszkania, ale i rzeczywiste koszty miesięczne.
Młodzi marzą sercem, ale kupują kalkulatorem. I to właśnie on jest dziś ich najważniejszym ekspertem.
Za drogo, za trudno – jakie bariery powstrzymują młodych przed zakupem?
Na tablicy ogłoszeń młody kupujący widzi mieszkanie za 650 tys. zł. Klik – kalkulator bankowy pokazuje: jego zdolność kredytowa kończy się na 450 tys. zł. Jeszcze jeden sen o własnym „M" musi poczekać. To właśnie ta przepaść między cenami a możliwościami finansowymi najczęściej powstrzymuje młodych przed zakupem.
Najczęściej wskazywane bariery
Różne etapy, różne problemy
Na starcie kariery
Osoby dopiero zaczynające karierę zawodową. Nie znają jeszcze realiów bankowych ani procesów zakupu nieruchomości.
Stabilizacja zawodowa
Większe dochody dają szansę na kredyt, ale barierą stają się same ceny i dodatkowe obciążenia.
Głos młodych i rynku
„Młodzi często odkładają decyzję nie dlatego, że brakuje im motywacji, ale dlatego, że brakuje im zdolności kredytowej. Bariera finansowa to mur, który wielu z nich próbuje obejść – oszczędzając, wyjeżdżając za granicę, czekając na stabilizację. To pokazuje, że problem nie leży w popycie, ale w dostępności."
„Często słyszymy: 'to dla mnie zbyt skomplikowane'. Dlatego przygotowujemy przewodniki i check-listy, które pokazują krok po kroku proces zakupu. Im prostszy i bardziej przewidywalny proces, tym mniejsza bariera psychologiczna."
„Technologia może zdjąć część ciężaru z klientów. Dzięki systemom CRM młody kupujący dostaje przypomnienia o dokumentach, podsumowanie kosztów i jasny obraz kolejnych kroków. To redukuje niepewność, a tym samym barierę wejścia."
Wnioski dla rynku
- Ceny i kredyt = największe bariery – dopóki rynek nie znajdzie mechanizmów ich łagodzenia, wielu młodych pozostanie na etapie marzeń.
- Edukacja i wsparcie są konieczne – szczególnie dla najmłodszych kupujących.
- Technologia może ułatwiać – narzędzia CRM i przewodniki online pomagają zmniejszyć niepewność i stres.
Klik, kalkulator, kredyt – jak młodzi korzystają z narzędzi online?
23-latek wpisuje w internetowym kalkulatorze: 400 000 zł kredytu na 30 lat. Wynik: 2 350 zł miesięcznie. Przez chwilę odczuwa ulgę – to jeszcze w granicach jego możliwości. Ale pod wynikiem pojawia się gwiazdka: „przy obecnych stopach procentowych". I nagle entuzjazm ustępuje miejsca niepewności. Dla młodych narzędzia online są pierwszym przewodnikiem – ale rzadko dają pełne poczucie bezpieczeństwa.
Korzystanie z narzędzi online
kalkulatory, porównywarkiSamodzielna ocena zdolności kredytowej
Czy potrafisz to zrobić?Paradoks wiedzy
Młodzi korzystają z narzędzi, ale nie ufają swoim wnioskom. Kalkulator to punkt startu, ale nie kompas.
Różne pokolenia, różne podejście
Szybki punkt orientacji
Świadome korzystanie
Głos ekspertów i rynku
„Młodzi oczekują prostoty i natychmiastowej odpowiedzi. CRM i narzędzia online stały się dziś ich pierwszym ekspertem. Ale sam kalkulator to za mało – dopiero połączenie technologii z ekspertem daje im realne poczucie bezpieczeństwa."
„Młodzi klienci często przychodzą do nas z wydrukiem z kalkulatora online i mówią: 'tyle mogę płacić'. To pokazuje, że internet stał się pierwszym etapem selekcji ofert. Nasza rola polega na tym, by sprowadzić te wyliczenia na grunt realnych możliwości."
Wnioski dla rynku
- Internet to punkt startu – młodzi zaczynają od sieci, a nie od biura sprzedaży czy banku.
- Kalkulatory = narzędzie orientacyjne – pomagają, ale nie dają pewności.
- Integracja jest kluczowa – najlepsze efekty daje połączenie prostych narzędzi cyfrowych z natychmiastowym dostępem do eksperta.
Kalkulator to punkt startu, ale nie kompas. Jeśli rynek zostawi młodych sam na sam z narzędziami, ich niepewność tylko się pogłębi.
Ekspert na wyciągnięcie ręki – dlaczego ekspert finansowy staje się niezbędny?
Dla wielu młodych kliknięcie w ogłoszenie mieszkania to początek stresu. Cena wygląda dobrze, lokalizacja pasuje – ale w głowie od razu pojawia się pytanie: „A co z kredytem?". To pytanie wstrzymuje decyzję częściej niż sam brak pieniędzy. Dlatego młodzi chcą, by ekspert był dostępny od razu – najlepiej w tym samym miejscu, gdzie oglądają oferty. Ekspert finansowy w ich oczach to nie luksus, ale konieczność.
Dwa pokolenia, dwa powody
Brakuje im wiedzy i doświadczenia, więc oczekują, że ekspert przeprowadzi ich krok po kroku.
Mają większą świadomość finansową, ale i więcej zobowiązań. Potrzebują eksperta, by upewnić się, że wybierają bezpieczne i stabilne rozwiązanie.
Głos młodych i rynku
„Młodzi kupujący nie traktują eksperta jako dodatku, ale jako niezbędny element procesu. To przewodnik, który pomaga im przejść przez skomplikowaną ścieżkę kredytową i daje poczucie, że nie są sami w tej decyzji."
„Coraz częściej słyszymy: 'chciałbym porozmawiać z ekspertem już na etapie ogłoszenia'. Dlatego integrujemy ekspertów z naszymi stronami – to nie tylko komfort klienta, ale też realnie większa szansa na finalizację transakcji."
„Bez rozmowy z ekspertem nie zdecydowałbym się na kredyt. Kalkulatory pokazują liczby, ale ja potrzebuję kogoś, kto powie: tak, to rozwiązanie jest dla ciebie bezpieczne."
Wnioski dla rynku
- Ekspert to standard, nie opcja – młodzi oczekują jego obecności od samego początku procesu.
- Szybkość i dostępność = klucz – ekspert powinien być „na wyciągnięcie ręki", najlepiej w tym samym miejscu, gdzie klient ogląda ofertę.
- Rola eksperta się zmienia – z „pośrednika od kredytu" staje się przewodnikiem i gwarantem bezpieczeństwa.
Chcą kupować, ale czekają – dlaczego młodzi odkładają decyzję o własnym M?
Na spotkaniach z ekspertami powtarza się ta sama scena: młody klient ogląda oferty, dopytuje o koszty, a na końcu mówi: „To mieszkanie jest idealne, ale poczekam jeszcze rok albo dwa." To nie brak chęci, ale brak warunków sprawia, że decyzja o zakupie jest odkładana. Młodzi chcą kupować – tylko nie teraz.
Dane z badania
Budują zdolność kredytową i wkład własny
Gotowi do zakupu w ciągu roku
Dlaczego odkładają decyzję?
Brak zdolności kredytowej
Szczególnie dla najmłodszych – dopiero budują historię kredytową i stabilność zawodową.
Wysokie ceny
Obecny poziom cen nieruchomości jest poza zasięgiem wielu młodych kupujących.
Niepewność rynku
Obawy przed dalszym wzrostem kosztów kredytu lub pogorszeniem sytuacji gospodarczej.
Stres i ryzyko
Chęć odłożenia decyzji do momentu, gdy sytuacja życiowa będzie stabilniejsza.
Głos ekspertów
„To, że młodzi odkładają decyzję, nie oznacza braku popytu. To raczej etap dojrzewania – gromadzenie wkładu własnego, stabilizacja zawodowa, budowanie zdolności kredytowej. Popyt jest ogromny, ale potrzebuje czasu, by się urzeczywistnić."
„Spotykamy klientów, którzy oglądają mieszkania, zachwycają się nimi, ale mówią: wrócę za dwa lata. To dla nas sygnał, że potencjał jest, tylko musimy nauczyć się utrzymywać z nimi kontakt i wspierać ich w tym czasie."
Wnioski dla rynku
- Gotowość do zakupu jest wysoka, ale rozłożona w czasie.
- Odkładanie decyzji nie oznacza rezygnacji – to etap przygotowań.
- Deweloperzy i eksperci powinni utrzymywać relację z klientami „na przyszłość" – oferując wsparcie edukacyjne, narzędzia do budowania zdolności i komunikację na każdym etapie.
Wnioski końcowe – młodzi kupujący jako „game changer" rynku mieszkaniowego
Jeszcze dekadę temu to trzydziesto- i czterdziestolatkowie rozdawali karty na rynku nieruchomości. Kupowali większe mieszkania, kolejne domy, często pod inwestycję. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. To dwudziesto- i trzydziestolatkowie decydują, jak wygląda sprzedaż mieszkań – i zmieniają zasady gry. Oczekują aplikacji, kalkulatorów, wirtualnych spacerów i natychmiastowych odpowiedzi. Rynek, który tego nie rozumie, zostaje w tyle.
Najważniejsze obserwacje
Preferencje
Mieszkanie to wybór startowy, dom pojawia się dopiero w okolicach trzydziestki.
Finanse i bariery
Cena i rata są filtrem numer jeden przy wyborze mieszkania.
Proces zakupu
Większość nie potrafi samodzielnie ocenić zdolności kredytowej. Gotowość jest wysoka, ale często odroczona o 2–3 lata.
„Młodzi kupujący nie tylko wchodzą na rynek – oni zmieniają zasady gry. To pokolenie oczekuje prostoty, przejrzystości i cyfrowych narzędzi. Deweloperzy, banki i eksperci, którzy to zrozumieją, zyskają lojalnych klientów. Ci, którzy zostaną przy starych metodach, ryzykują, że młodzi po prostu ich ominą."
„Dzięki młodym rynek nieruchomości przyspieszył cyfrową rewolucję. Bez ich oczekiwań wciąż sprzedawalibyśmy mieszkania jak 10 lat temu – w biurze, przy papierach i długich procedurach. Dziś wszystko musi być szybkie, proste i dostępne online."
Wnioski dla rynku
- Deweloperzy: Muszą tworzyć ofertę szytą na miarę (od kawalerki po dom) oraz zapewnić transparentność i cyfrowe wsparcie.
- Banki i instytucje finansowe: Powinny uprościć proces kredytowy i inwestować w edukację.
- Eksperci finansowi: Stają się przewodnikami i gwarantami bezpieczeństwa.
Młodzi nie pytają, czy rynek jest gotowy na ich oczekiwania. To rynek musi nadążyć – bo inaczej to pokolenie znajdzie własne sposoby, by zdobyć swoje pierwsze mieszkanie.




